
Inne ·
Volkswagen wygasza cztery niemieckie fabryki
Zarząd Volkswagena ustalił daty końca produkcji w Emden, Zwickau, Hanowerze i Neckarsulm. Emden i Zwickau mają zamilknąć w 2031 roku, Hanower w 2032, audiowskie Neckarsulm w 2034. W czterech zakładach pracuje łącznie ponad 45 tys. osób.

Umowa dla rady nadzorczej jest przygotowana na posiedzenie 3 i 4 września. Wirtschaftswoche dostała dokument pod tytułem „Bericht zum Konzeptbeschluss Aufsichtsrat”. Zarząd przyjął koncepcję jednogłośnie. Koncern nie komentuje przecieków i odsyła sprawę do gremiów.
W umowie są dwa zdania, które tłumaczą resztę. Obecne modele, biznes i struktury nie wystarczają, by utrzymać konkurencyjność i rentowność grupy. Drugi cel to ustabilizowanie ratingu kredytowego Volkswagen AG i kosztu refinansowania.
Dyrektor finansowy Arno Antlitz powiedział to w Hanowerze bez osłony. Przy różnicy kosztów wobec innych europejskich zakładów cztery niemieckie lokalizacje nie mają, z dzisiejszej perspektywy, ekonomicznego następcy. Chodzi o moment, gdy obecne modele zejdą z taśmy na początku lat 30.
Te same cztery adresy krążyły w doniesieniach już w czerwcu. Reuters szacował wtedy, że zamknięcie zagroziłoby ponad 45 tys. miejsc pracy, oprócz 50 tys. etatów wynegocjowanych ze związkami pod koniec 2024 roku.
Emden od końca 2024 buduje wyłącznie elektryki z rodziny ID. W 2025 zeszło stamtąd około 147 tys. aut. Pracuje tam ponad 7,7 tys. ludzi. Następca ID.4, w dokumentach zapisany jako ID.Tiguan, ma jechać do zakładu Škody w Mladej Boleslav.
Zwickau było pierwszą wielką elektryczną fabryką koncernu. W 2025 roku wyprodukowało 212 tys. pojazdów, między innymi ID., Audi Q4 e-tron i Cuprę Born. Około 8 tys. zatrudnionych. Następca Q4 e-tron ma trafić do Bratysławy.

Hanower to Bulli. Około 14 tys. osób, T6 i T7, elektryczny ID. Buzz, do tego odlewnia. Nowa rodzina elektrycznych transporterów B-Space, czyli T8, ma powstać w Poznaniu.
Neckarsulm, zakład Audi, w marcu 2026 liczył 15 509 pracowników. Z taśmy schodzą A5, A6, A8 i e-tron GT. Następca A8 nie zostaje w Badenii-Wirtembergii. Jedzie do Lipska.
Wirtschaftswoche, a za nią Welt, zwraca uwagę na lukę w statucie. Rada nadzorcza musi zgodzić się na budowę i przenoszenie zakładów. Samo wygaszanie produkcji, po niemiecku „Leerlaufen”, zarząd może przeprowadzić bez jej zgody.
Piątkowe posiedzenie i tak będzie sporem. Szefowa IG Metall Christiane Benner zapowiedziała opór. Uważa, że Oliver Blume idzie pod prąd porozumień zakładowych z końca 2024 roku i historycznej odpowiedzialności koncernu.
Na X ta wiadomość od razu zeszła na Teslę. Alex Avoigt napisał, że plan jest samymi cięciami i nie odpowiada na pytanie, jakim produktem Volkswagen ma wrócić na rynek, gdy w Europie pojawi się FSD Supervised, a potem Cybercab. W komentarzach wraca porównanie z Nokią. Boli też kalendarz: pierwsze wygaszenie za pięć lat. Do 2031 Tesla i Chińczycy zdążą zmienić jeszcze jedną generację oprogramowania i cen.
Cztery fabryki zostaną zamknięte. Kolejne mogą powstać taniej, często za granicą Niemiec. Poznań dostaje fabrykę T8.
← Wszystkie wpisy


