
Tesla ·
Cybercab za 30 tys. dolarów. Szef teksańskiego transportu wraca z Austin
Marc Williams z teksańskiego departamentu transportu był na starcie Cybercaba w Austin. Auto bez kierownicy i pedałów wycenił na 30 tys. dolarów, około 111 tys. zł. Potem napisał na LinkedInie, że pojazd w końcu zszedł z deski kreślarskiej oraz testów do pełnoprawnego działania na naszych ulicach.


Williams podkreśla, że Cybercab został specjalnie wyprodukowany i zbudowany pod autonomię: nie ma fizycznych sterów, jest ekran, a cena wychodzi niżej niż u większości nowych aut konsumenckich.
Po evencie widział flotę. Cybercaby i Model Y z Robotaxi jeździły po Austin przez kilka dni, a Williams spodziewa się, że będzie ich więcej. Zamawianie taksówek Robotaxi przez aplikację działa od 4 września na ograniczonym obszarze miasta. Poza tym teksańskie Robotaxi to nadal Y-ki bez nadzoru w Austin, Dallas i Houston.
Inżynierowie Tesli podali na sali trzy liczby. Flota Robotaxi zrobiła 1 mln mil bez kierowcy w kabinie. Do treningu na trudnych sytuacjach poszły dane z aut klientów — firma mówi o tysiącach lat jazdy doświadczenia pojedynczego kierowcy. Samochód i oprogramowanie traktują jak aktywne urządzenie bezpieczeństwa, które ma reagować szybciej i równo niż człowiek. Kamery mają wystarczyć, a lidaru w tym układzie nie ma.
Williams nie rozstrzyga sporu o czujniki. Powtarza, co usłyszał: Tesla stawia na wizję, konkurencja dokłada lidar. Po starcie Cybercaba federalna NHTSA zapowiedziała, że przygląda się autu bez tradycyjnych sterów. Williams o agencji milczy i pisze o ludziach na sali.
Byli niewidomi, osoby na wózkach i pasażerowie z innymi ograniczeniami ruchu. Dla szefa teksańskich dróg to prosta sprawa: auto bez kierowcy może dać samodzielny przejazd komuś, kto dziś zostaje w domu.
Ja natomiast obstawiam, że Tesla dzięki Cybercabowi wygra wojnę z Waymo o autonomię.
← Wszystkie wpisy


